niedziela, 29 listopada 2020

Recenzja: "Kobiety, który nienawidzą"

 

Tytuł: "Kobiety, które nienawidzą"
Autor: Kazimierz Kyrcz Jr.
Wydawnictwo:  HarperCollins
Cena rynkowa: 38,99 zł
Premiera: 2020 r.
Opis wydawcy:


"Od dawna nie odnotowano nowych ofiar Kuby Szpikulca. Jego sprawę, ku rozczarowaniu komisarza Bednarskiego, przejmuje Archiwum X. Kiedy jednak na terenie Górnego Śląska i Małopolski dochodzi do nowych zbrodni, a trop wiedzie do seryjnego mordercy zwanego Bobem Zabójcą, Bednarski i jego ekipa znowu mają ręce pełne roboty. Tym bardziej, że z niezrozumiałych powodów ofiarami padają osoby powiązane z policją."





Oblicza nienawiści


"Kobiety, które nienawidzą" to trzeci tom cyklu Kazimierza Kyrcza - krakowskiego pisarza grozy, literatury kryminalnej, autora licznych opowiadań i oficera policji. Dwie poprzednie części serii - "Dziewczyny, które miał na myśli" oraz "Chłopcy, których kochano za mocno" wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie, więc byłam niezwykle ciekawa dalszych losów ekipy komisarza Bednarskiego. W "Kobietach..." spodziewałam się ponownie zastać  ponury klimat Krakowa, pogrążonych w swych traumach i problemach bohaterów, naturalistyczne opisy i okraszone czarnym humorem dialogi. Miałam nadzieję, że fabuła niejednokrotnie zaskoczy mnie bezkompromisowością i krwawymi zbrodniami antagonistów. Co otrzymałam? Czy mój czas spędzony przy kontynuacji dziejów małopolskiej policji będę wspominać równie znakomicie, co ten przy poprzednich? 

Akcja "Kobiet, które nienawidzą" została osadzona głównie w Małopolsce i na Górnym Śląsku. Tym razem sprawa kryminalna związana z Kubą Szpikulcem ląduje w Archiwum X i wkrótce pojawia się nowy seryjny morderca - "Bob Zabójca", który skupia się na zabijaniu osób związanych z policją. Motywacja sprawcy może być związana z chęcią zemsty bądź żywioną wobec policjantów urazą, na co wskazywałyby jego bezlitosne, makabryczne poczynania. Tymczasem w życiu osobistym naszych bohaterów ponownie dochodzi do radykalnych zmian, tragedii i konfliktów. Przyszłość rysuje się raczej w ponurych barwach, a systemowe ułomności sprowadzają na ludzi ogromne problemy, zarówno emocjonalne, jak i zdrowotne. To odbija się także na związkach i rodzinach policjantów. Również przeszłość protagonistów i antybohaterów odkrywa przed czytelnikiem wiele traum oraz sekretów, które czasem lepiej, żeby nie wyszły na jaw. Nie brakuje także rozterek moralnych w wyjątkowo trudnych wydarzeniach, pokazując, że niekiedy tak naprawdę nie ma pozytywnych wyjść z niektórych sytuacji. O jakie sytuacje i tajemnice chodzi w tym przypadku? Jeśli chcecie się dowiedzieć, zapoznajcie się z trzecią częścią cyklu Kazimierza Kyrcza.

Bohaterowie trzeciego tomu serii to osoby, które pojawiły się już w tych wcześniejszych, ale także wiele nowych, fascynujących postaci. Podobnie jak w "Chłopcach...", raczej nie spotkamy się tu z podziałem na jednoznacznie czarne i białe charaktery. Praktycznie każdy ma jakieś wady, potworną przeszłość lub spotyka się z tragedią. Nie brakuje takich wyraźnie przełamujących wszelkie stereotypy bądź na własne życzenie zamykających się w ramach własnych uproszczeń i ograniczeń. Niektórzy potrafią budzić sympatię odbiorcy, osobiście jednak nie odnalazłam takiego, któremu potrafiłabym naprawdę mocno kibicować - moim zdaniem nie jest to książka dla osób czujących, że podczas lektury muszą bardzo polubić głównego bohatera/bohaterów. Nie brakuje tu za to nieprzewidywalnych antybohaterów, którzy zaskakują oraz intrygują czytelnika swoim zachowaniem i licznymi intrygami.

Tym razem akcja jest bardziej płynna i odrobinę mniej wielowątkowa. Fabuła zaskakuje, obfitując w barwne opisy, nieco cyniczny humor i nawiązując do faktycznych ułomności odgórnego systemu polskiej policji oraz ochrony zdrowia. Bezkompromisowe dialogi dodają całości realizmu i sprawiają, że przy powieści nie sposób się nudzić. Odbiorca znowu dostaje od autora mocny, naturalistyczny thriller. Całość ponownie ma pesymistyczny, melancholiczny wydźwięk, wstrząsa i skłania czytelnika do refleksji, choć miałam wrażenie, że została podana w odrobinę lżejszy sposób, niż we wcześniejszych częściach cyklu Kazimierza Kyrcza. Sięgając po nią lepiej dobrze znać wydarzenia z poprzednich części, gdyż nieraz bezpośrednio się do nich odnosi.


Czas spędzony przy "Kobietach, które nienawidzą" wspominam podobnie wyśmienicie, co ten spędzony przy poprzednich tomach. Śledztwo ekipy Bednarskiego śledziłam z ogromną ciekawością i, niejednokrotnie, sporym zaskoczeniem. Naturalizm i pesymistyczny wydźwięk powieści bardzo przypadł mi do gustu. Mam nadzieję, że kolejna będzie równie znakomita.







Moja ocena: 



9.5/10,       6-














2 komentarze:

  1. Super, że tak ci się spodobała :D Ja nie mam jej póki co w planach

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja cały czas nie jestem pewna czy sięgnąć po tę serię.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad! Podziel się swoją opinią lub zadaj jakieś pytanie. Czytam wszystkie komentarze ;-)