sobota, 18 listopada 2017

"Maszyna. Antologia horroru industrialnego" z moim opowiadaniem

Tytuł: "Maszyna. Antologia horroru industrialnego"
Gatunek: horror
Liczba stron:  241
Wydawnictwo: Dom Horroru
Cena rynkowa: 29 zł
Premiera: 11.2017 r. 
Opis wydawcy:


"Smog wielkich miast, kopcące kominy, fabryki pracujące, porzucone i przerabiane na w zamierzeniu przytulne mieszkania. Terkot i łomot przesuwających się taśm, mieszadeł i zębatek. Piece buchające żarem. Niepowstrzymana powtarzalność procesów produkcji i niepozorny człowiek – czy nadal twórca, sprawca i kontroler, czy już tylko jeden z trybów? Spotkacie tu ludzi niedowierzających, że smog może zabić i ludzi wierzących, że nowa fabryka zmieni ich byt na lepsze. Ludzi, których przetrwanie zależy od maszyny, którym fabryczne urządzenia istnienie odebrały i takich, których obdarzyły życiem fałszywym, marzeniami piękniejszymi niż codzienność. Czy kruchy człowiek poradzi sobie w konfrontacji z mocą maszyn? Zobaczcie sami."





Miło mi poinformować, że niedawno miała miejsce premiera zbioru "Maszyna. Antologia horroru industrialnego", w którym można znaleźć m.in. moje opowiadanie. 








Tak prezentuje się spis autorów:


Kazimierz Kyrcz jr & Michał J. Walczak
Wojciech Gunia
Przemysław Karbowski
Agnieszka Biskup
Tomasz Czarny
Flora Woźnica
Piotr Ferens
Piotr Borlik
Anna Musiałowicz
Dagmara Adwentowska
Marek Zychla
Kornel Mikołajczyk





Antologia ukazała się w wersji papierowej, można ją kupić na Allegro (na profilu wydawcy):




oraz na stronie wydawnictwa Dom Horroru:














czwartek, 16 listopada 2017

Recenzja: "Grimm City. Bestie"


Tytuł: "Grimm City. Bestie"
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Cena rynkowa: 36,99 zł
Premiera: 2017 r.
Opis wydawcy:



"Nagła śmierć głowy jednej z rodzin mafijnych oznacza zerwanie paktu. Grimm City grozi wojna totalna. W obliczu tych wydarzeń i bodaj najważniejszego procesu sądowego w historii miasta nawet pojmanie krążącego po ulicach psychopaty zwanego Drwalem wydaje się kwestią drugorzędną. Pech chce, że to właśnie ta sprawa przypada inspektorowi Evansowi… i że przyjdzie mu ją dzielić z samozwańczym stróżem prawa z ubogich dzielnic po drugiej stronie mostu – Emethem Braddockiem, byłym bokserem, Bestią.



Druga wizyta w Grimm City to wciąż smoliście czarny kryminał, tym razem doprawiony elementami sądowego dramatu, gdzie zło osiada na człowieku wbrew jego woli, niczym tłuste krople deszczu. Nade wszystko jednak to opowieść o mieście innym niż wszystkie. A może takim samym?"




Bestia, gangsterzy i porwanie



Jakub Ćwiek, utalentowany, nagrodzony i wielokrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla autor wielu popularnych, czerpiących garściami z mitologii i popkultury książek, ponownie przenosi czytelnika w ponury świat Grimm City, tym samym odchodząc od fantastycznej konwencji na rzecz bardziej gangsterskich klimatów. Sięgając po "Grimm City. Bestie" miałam nadzieję, że wykreowana przez niego historia będzie jeszcze lepsza, niż ta zaprezentowana we wcześniejszej części, bohaterowie ponownie przykują moją uwagę, a akcja nabierze nieco większej prędkości. Nie ukrywam też, że należę do wielbicieli specyficznego humoru, jakim często Ćwiek posługuje się w swoich tekstach, więc byłam bardzo ciekawa, czy w drugim tomie serii pojawi go nieco więcej, niż w "Grimm City. Wilk!". Co otrzymałam?

"Grimm City. Bestie" to kontynuacja losów mieszkańców Grimm City - przestępców, dziennikarzy, śledczych i z pozoru przeciętnych ludzi, którzy mieli nieszczęście stać się jednym z głównych obiektów ich zainteresowania. Jednym z głównych bohaterów ponownie staje się tu inspektor Evans, który zajmuje się sprawą Drwala, wyjątkowo okrutnego zbrodniarza. Angażuje się w nią również Emeth Braddock, zwany "Bestią", były bokser, człowiek o wyjątkowo wybuchowym temperamencie i niezrównanej sile w mięśniach, która sprawia, że praktycznie całe miasto czuje przed nim respekt. Jedynie jego córka, Becca, zdaje się mieć na niego znaczny wpływ. Dziewczyna kontaktuje się też z twardą, ambitną dziennikarką Pallą di Neve, a ta postanawia jej pomóc. Tymczasem nad miastem można odczuć widmo wojny. Francisco Thornini, głowa jednej z mafijnych rodzin, zostaje zamordowana. Jak potoczą się losy śledztwa? 

Drugą część serii cechuje mnogość bohaterów. Większość z nich została bardzo sprawnie wykreowana i ciekawi odbiorcę, ale miałam wrażenie, że jest ich nieco za dużo. Przez to zamiast bez problemu wciągnąć się w przedstawioną fabułę, przez pewien czas usiłowałam przypomnieć sobie wątki tyczące się poszczególnych postaci, zwłaszcza, że wiele z nich mnie zaintrygowało. Prowadzone przez nie dialogi są świetne, sprawnie napisane i zdecydowanie umilają lekturę. Relacje pomiędzy nimi wypadają realistycznie. Największą uwagę zwróciłam na Bestię i jego córkę, którzy bardzo wyróżniali się na tle innych. Urzekł mnie kontrast między ich ciepłą zażyłością, a chłodem, twardością i niezłomnością charakterów, jakie prezentowali w innych sytuacjach. Bardzo do gustu przypadła mi również kreacja ambitnej, bystrej i urodziwej Palli di Neve.

Ponownie jak w "Grimm City. Wilk!", tak i w drugiej części serii Jakub Ćwiek skupia się na kreowaniu ciężkiego, dusznego klimatu przemysłowego miasta i wychodzi mu to naprawdę znakomicie. Akcja wciąż toczy się bardzo powoli, ustępując misternie toczącemu się śledztwu, przez co miejscami przedstawiona historia może nieco nużyć. Nawiązania do baśni wciąż występują, ale odniosłam wrażenie, że jest ich nieco mniej, niż wcześniej. Brakowało mi tu odrobiny humoru i bardziej rozrywkowej otoczki, z jaką miałam styczność w innych powieściach Ćwieka. Pomimo tych niewielkich mankamentów, to dobry, porządny kryminał, który niektórych może wręcz zachwycić i stanowić świetny przerywnik dla większości jego lżejszych, pełnych wartkiej akcji cyklów. 


Podsumowując, "Grimm City. Bestie" to godna uwagi, trzymająca poziom poprzedniczki, kontynuacja serii o mieszkańcach Grimm City, która ponownie stawia na ciężki, ponury klimat i w znacznej mierze skupia się na prowadzonym śledztwie. Jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się w kolejnym tomie.






Moja ocena:



 4/5,      8/10








Za książkę dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non






oraz portalowi Bestiariusz









wtorek, 14 listopada 2017

Recenzja: "Mapa Cieni"

Tytuł: "Mapa Cieni"
Autorzy: Krzysztof T. Dąbrowski,  Michał Gacek, Dawid Kain, Kazimierz Kyrcz jr, Michał J. Walczak, Łukasz Radecki, Aleksandra Zielińska, Piotr Roemer, Krzysztof Maciejewski, J.D. Bujak, Magdalena Maria Kałużyńska, Marek Grzywacz, Michał Stonawski, Sylwia Błach, Krzysztof Biliński, Rafał Christ
Wydawnictwo: Wydawnictwo Van Der Book
Cena rynkowa: 35 zł
Premiera: 2017 r.
Opis wydawcy:


"Mapa Cieni to książka niezwykła nie tylko ze względu na temat, który podejmuje, ale swoją dwoistość. Łączy ona ze sobą publicystykę i beletrystykę. W równym stopniu. Jedno nie mogłoby istnieć bez drugiego. Michał Stonawski i Krzysztof Korsarz Biliński poświęcili prawie rok czasu na zdobywanie informacji o niezwykłych miejscach w Krakowie i okolicach, odwiedzanie każdego z nich, rozmowy z mieszkańcami i wreszcie napisanie reportaży. Następnie grupa polskich pisarzy napisała opowiadania związane z tymi miejscami. Z tych części składowych – ciężkiej pracy, dociekania prawdy i fikcji literackiej powstała unikalna mieszanka."




Duchy przeszłości


"Mapa Cieni" to zbiór opowiadań opartych częściowo na legendach i opowieściach o nawiedzonych miejscach z okolic Krakowa, poprzedzonych krótkimi ich genezami oraz relacjami z podróży w te rejony. Książka powstała dzięki akcji crowdfundingowej i sporemu zaangażowaniu m.in. ze strony Michała Stonawskiego - pisarza, publicysty i pomysłodawcy Nagrody Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego oraz Krzysztofa Bilińskiego - muzyka, redaktora związanego z kwartalnikiem "OkoLica Strachu" i autora tomików poetyckich, współprowadzących wspólnie m.in. audycję radiową "Misterium Grozy", którzy podjęli się ambitnego projektu: napisania reportaży ze swoich wyjazdów i namówienia polskich autorów horrorów do stworzenia tekstów na ich podstawie. Premiera publikacji przeciągała się, ale ostatecznie całość prezentuje się bardzo dobrze, zwłaszcza od strony wizualnej. Okładka autorstwa Darka Kocurka jest bardzo klimatyczna i dość dobrze odwzorowuje zawartość książki. Zapoznając się z nią, miałam nadzieję, że zapoznam się z wieloma nieznanymi mi wcześniej, intrygującymi legendami, a opowiadania urzekną mnie nastrojem bądź wartką akcją.

Publikacja rozpoczyna się wstępami obu pomysłodawców antologii, które wprowadzają odbiorcę w wybrany przez nich temat i go uzasadniają. Pierwsze opowiadanie to "Cięcie" Magdaleny Marii Kałużyńskiej, pisarki znanej z krwawych, bezkompromisowych, oryginalnych horrorów, autorki m.in. cyklu "Alvethor", który przyniósł jej Nagrodę Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Umieszczenie tego tekstu na samym początku było strzałem w dziesiątkę. Stanowi on świetny punkt zaczepienia, jest niejako ironicznym komentarzem do samotnego chodzenia po opuszczonych, niebezpiecznych miejscach, ma mocny przekaz, bawi się konwencją, wprowadza czytelnika w świat tworzenia i fascynowania się mrocznymi historiami, bardzo wyróżnia się na tle innych opowiadań. Moim zdaniem to jeden z najmocniejszych punktów w całym zbiorze. 

Drugi tekst, "Muzeum Snów" Dawida Kaina, znanego z bardziej surrealistycznych upodobań, autora m.in. "Fobii" i "Kotku, jestem w ogniu", jest utrzymany w klimacie metafizyki, oniryzmu i symboli. Stawia bardziej na nastrój i niedopowiedzenia. To krótkie, ale zgrabne nawiązanie do procesu tworzenia. Kolejnym opowiadaniem jest "Biel" autorstwa Łukasza Radeckiego, jednego z najbardziej znanych i utalentowanych polskich pisarzy gore, autora m.in. niedawno wydanego "Królestwa Gore", "Zombie.pl", czy też "Miasteczka". Tym razem Radecki prezentuje się w zdecydowanie bardziej subtelnym wydaniu i stawia na nastrój, sprawnie wykorzystując motyw bieli. Trochę szkoda, że to opowiadanie nie ma więcej wątków bądź odrobiny drapieżności, bo przez skupienie się na różnorodnej symbolice tej barwy staje się dość przewidywalne. Osobiście preferuję jego twórczość w dosadniejszej, bardziej rozrywkowej i zapewniającej więcej intensywnych wrażeń wersji. 

Czwarta jest "Galeria IX Mrocznych Obrazów" Krzysztofa Bilińskiego. To opowiadanie, które urzeka przede wszystkim bogactwem słownictwa, sprawnym warsztatem, mnogością nawiązań do różnych tekstów popkultury i rozważaniami na tematy egzystencjalne. Porusza kwestie religijne, czerpie z dorobku dzieł psychologów czy okultystów. Pod względem językowym prezentuje się najlepiej w całej antologii. Piąte opowiadanie to "Porcelanowe pieski z zakurzonymi oczami" Piotra Roemera, znanego m.in. z opowiadań, które pojawiały się w antologiach grozy z serii "City". Ten tekst jest krótki, ale nie brakuje w nim sensualizmu, synestezji i nostalgii, dzięki czemu bardzo dobrze się go czyta. 

Jako szósty prezentuje się Krzystof T. Dąbrowski, pisarz, który często posługuje się groteską, makabreską, nieraz ocierając się bardziej o bizarro, niż rasowy horror, autor m.in "Anima Vilis" i "Orgazmokalipsy". "Ratunku! Trup i inne wpadki" to lekka, nieco makabryczna komedia, w której pojawiają się znani już z jego twórczości metalowiec Hubi i kocur Wikary. Nie brakuje tu bardzo specyficznego, toaletowego humoru i zaskakujących zwrotów akcji. Siódme opowiadanie to "Ostatnia podróż Zu" Aleksandry Zielińskiej, autorki m.in. "Przypadku Alicji", która w swojej twórczości często porusza ciężką, społeczną tematykę. Tym razem pojawia się motyw przemocy w rodzinie i trudności ciąży. Pomimo tak trudnego tematu, tekst należy raczej do tych bardzo delikatnych, dopiero na końcu pokazuje swoją moc. 

Ósma jest Sylwia Błach z "Wszyscy jesteśmy samotni", autorka m.in "Syndromu Riddocha" i "Trzech lat strachu", która jest bardzo wszechstronna (np. potrafi stworzyć grozę w wersji dla dzieci) i nie boi się bezkompromisowości oraz odrobiny gore. To opowiadanie również podejmuje tematykę przyszłego macierzyństwa, ale w inny, bardziej przystępny i nieco dosadniejszy sposób. Moim zdaniem to jedno z najlepszych opowiadań w antologii ze względu na narastające, bardzo umiejętnie budowane napięcie i stopniowo rozpędzającą się akcję, dzięki której pochłania się stronę za stroną. Dziewiąte opowiadanie to "Trucizny w żyłach miasta" Marka Grzywacza, pisarza znanego z zamiłowania do bizarro oraz tekstów publikowanych m.in. w "Nowej Fantastyce". Tym razem pojawia się motyw egoistycznego spełniania swoich życzeń i pobudek. Grupa znajomych musi w krótkim czasie wydać ogromną sumę pieniędzy tylko na własne korzyści, a namawia ich do tego dziwna, budząca fascynację istota. To staje się jednak zadaniem trudniejszym, niż któremukolwiek mogłoby się wydawać. Człowiek jest bowiem jednostką społeczną, istotą złożoną nie tylko z materialistycznych zachcianek, ale i powiązaną z innymi ludźmi więzią, której trudno się wyprzeć. To opowiadanie również stanowi jeden z mocniejszych punktów tego zbioru.

Dziesiąte jest opowiadanie Michała Stonawskiego pt. "Każdy człowiek ma swoją godzinę". Pewna kobieta chce odejść od agresywnego męża, ale nie kończy się to dla niej zbyt dobrze. To dość mocny i ciekawy tekst z wartką akcją. Potem pojawia się krótki "Most Samobójców" Krzysztofa Maciejewskiego, dziennikarza, laureata Nagrody Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego, autora "Albumu" i wielu opowiadań publikowanych w licznych antologiach. Ten tekst jest oparty na bardzo ciekawym pomyśle i zaskakuje mocnym zakończeniem. Pomimo swojej długości, zdecydowanie zasługuje na uwagę. Dwunasty jest "Jeździec" Michała Gacka, autora m.in. powieści "Endemia" i opowiadań publikowanych w kilku antologiach. Ta historia przedstawia pozornie zwykłą relację dwóch dziewczyn, które zaczyna łączyć coś więcej niż przyjaźń. To wciągający tekst z dość nieoczywistym zakończeniem. 

Rafał Christ, autor, który publikował m.in. w "Horror Masakrze" i w kilku antologiach, ze swoim "Najlepszym przyjacielem człowieka" jest trzynasty i zdecydowanie nie jest to pechowa liczba, lecz jeden z najbardziej wciągających tekstów w antologii, klimatyczny, charakteryzujący się zaskakującymi zwrotami akcji i delikatnym nawiązaniem do klasyki horroru. Czternaste opowiadanie to "Granice synestezji" Joanny Doroty Bujak, autorki m.in. powieści "Ogniskowa". Pewien mężczyzna korzysta z okazji i wyjeżdża wraz ze swoją wybranką do ekskluzywnego hotelu. To świetny, nastrojowy tekst, który bardzo przyjemnie się czyta. Ostatni są Kazimierz Kyrcz jr, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich pisarzy grozy, autor m.in. "Femme fatale" i "Dziewczyn, które miał na myśli" oraz Michał J. Walczak, piszący z nim w duecie, znany z opowiadań publikowanych m.in. w magazynie "Pocisk" i w "OkoLicy Strachu". "Ładnym łatwiej" to krótkie, mocne opowiadanie, które stanowi porządne zakończenie zbioru. 

Podsumowując, "Mapa Cieni" to zbiór intrygujący i bardzo różnorodny, w którym każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie. Jako całość stawia zdecydowanie bardziej na klimat, niż ekstremę, wielbiciele krwistych opowieści mogą więc nie być całkowicie zadowoleni. Relacje z nawiedzonych miejsc są świetnym i ciekawym dodatkiem do opowiadań, choć z racji oszczędności opowieści miejscowych są raczej zwięzłe i raczej nie nazwałabym ich reportażami.



Moja ocena:


 4/5,     7,5/10










Za książkę dziękuję Wydawnictwu Van Der Book





oraz portalowi Bestiariusz













środa, 23 sierpnia 2017

Antologia "Słowiańskie Koszmary" z moim opowiadaniem

Tytuł: "Słowiańskie Koszmary"
Gatunek: horror
Liczba stron:  357
Wydawnictwo: Horror Masakra
Cena rynkowa: 32 zł
Premiera: 21.08.17 r. 
Opis wydawcy:


"Mam nadzieję, że powyższy wywód historyczno-literacki wystarczająco dobrze uzasadnia, czemu uważam wydaną rok wcześniej antologię Krew zapomnianych bogów oraz niniejszą, Słowiańskie koszmary, za wydarzenia na naszym gruncie bezprecedensowe, nowatorskie i przełomowe. Młodzi twórcy poruszają się na jeszcze słabo zbadanym, nieomal dziewiczym terenie, a jednak, działając w odmiennych warunkach niż ich literaccy antenaci, wyzbywają się dawnych kompleksów i zahamowań, czerpiąc bez wahania z przebogatego źródła rodzimej demonologii. Świat słowiański nie jest w ich utworach, jak we wcześniejszej polskiej literaturze, przaśny, poczciwy i infantylny, lecz stanowi wybuchową mieszankę tajemniczości i grozy, demonizmu i okrucieństwa. Świadczy to o chęci przełamania wielowiekowego szkodliwego szablonu, ale też o poszukiwaniu nowego stylu "swojskości", nowego paradygmatu Słowiańszczyzny i odmiennego wzorca kulturowego, odwołującego się do przedchrześcijańskiej tradycji."

Witold Jabłoński




Miło mi poinformować, że 21 sierpnia miała miejsce premiera zbioru opowiadań grozy pt. "Słowiańskie Koszmary", w którym można znaleźć m.in. moje opowiadanie. 






Tak prezentuje się spis treści:


Witold Jabłoński - Wstęp
Dagmara Adwentowska - Żółte oczy lasu
Maciej Szymczak - Wróżda
Agnieszka Kwiatkowska - Szeptucha
Anna Musiałowicz - Baba Jaga 
Marta Krajewska - W czasie dodanym
Tomasz Krzywik - Sepia
Piotr Ferens - Cmentarzysko Demonów 
Mikołaj Rybacki, Katarzyna Bromirska - Svantevit 
Mariusz Orzeł Wojteczek - Już nigdy nie spadnie tu deszcz
Honza Eraserhead Vojtisek – Najodleglejsze wspomnienie
Flora Woźnica - Najwyższy czas by naprawić swój błąd
Sandra Gatt Osińska - W pełnym Słońcu
Krzysztof T. Dąbrowski - A żeby cię diabli wzięli 
Grzegorz Kopiec - Dziennik Praktyk
Michał Stonawski - Reguła Niczego



Antologia ukazała się w wersji papierowej, można ją kupić na Allegro. Link do aukcji: http://allegro.pl/show_item.php?item=6934876608

Kolejne aukcje będą pojawiać się na profilu wydawcy: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=19919964&order=m.







niedziela, 14 maja 2017

Recenzja: "Trupojad i dziewczyna"

Tytuł: "Trupojad i dziewczyna"
Autor: Ahsan Ridha Hassan
Wydawnictwo: Genius Creations
Cena rynkowa: 34,99 zł
Premiera: 2017 r.
Opis wydawcy:


"Czarny Kot przebiegł Adrianie drogę. Kiedy go zobaczyła i spojrzała w kocie ślepia, straciła kontrolę nad kierownicą i swoim życiem. Skończyło się to śmiertelnym wypadkiem. No, prawie śmiertelnym.

Obudziła się w tajemniczym świecie, który wydawał się utkany z mitów, baśni, legend i snów. Kraków leżący w tej rzeczywistości jest miastem podobnym, lecz innym niż ten, który zapamiętała. Nad miastem króluje potężny Monastyr, zamieszkiwany przez kapłanów i morloqów. Adriana spotyka przerażających władców miasta, diabolicznego Konsyliarza, legenadarnego Kostucha, a nawet Śmierć i Jej Uczennicę. Wszyscy oni jednak boją się jej, gdyż Adriana jest w tym świecie Panią Klątwą, istotą o niezmierzonej mocy.

Adriana podejmuje się rozwiązania tajemnicy Trupojada, który terroryzuje miasto. Za przewodnika ma jedynie Czarnego Kota."





Podążając za czarnym kotem


Ahsan Riddha Hassan to polski pisarz o irackich korzeniach, założyciel portalu Wydaje.pl i absolwent Kursu Kreatywnego Pisania Miasta Literatury UNESCO, który ukończył z wyróżnieniem. „Trupojad i dziewczyna” jest drugą, po „Wieży”, powieścią jego autorstwa, utrzymaną w konwencji szeroko pojętej fantastyki. Sięgając po nią, miałam nadzieję na intrygującą, oniryczną historię z pogranicza grozy i realizmu magicznego, jaką zapowiadał zachęcający opis i klimatyczna okładka oraz, że zachwyci mnie nieprzewidywalnością, nastrojowością i wartką akcją.

„Trupojad i dziewczyna” traktuje o losach Adrianny, która uległa poważnemu wypadkowi. Dziewczyna budzi się w szpitalu, odkrywając, że jest w bardzo złym stanie i praktycznie nie może się ruszać. Pewnego dnia zauważa, iż w jej sali grasuje czarny kot. Wkrótce zapada w śpiączkę. Śni jej się, że przebywa w tajemniczej, równoległej rzeczywistości. Choć wciąż znajduje się w Krakowie, ten – alternatywny - zamieszkują straszne istoty i ludzie wyznający dziwną religię. Dowiaduje się, że jest Panią Klątwą, postacią o wielkiej mocy, mającą za zadanie odkryć kilka tajemnic tego miejsca. Jej przewodnikiem staje się gadający, cyniczny, czarny kocur. Zostaje wplątana w sieć lokalnych intryg i zbrodni, wszędzie czają się na nią niebezpieczeństwa i potencjalni wrogowie. 

Bohaterowie wykreowanej przez Hassana historii zachwycają swoją różnorodnością i osobliwością. Niemalże każda postać wbija się odbiorcy w pamięć, ma bardzo charakterystyczny sposób bycia, wypowiadania się, wygląd i sekrety. Główna bohaterka, Adrianna, wzbudza sympatię czytelnika i dość śmiało zmaga się z licznymi zadaniami, jakie ma wypełnić, wykazując się otwartością, odwagą, wytrwałością, ale często i naiwnością, która wynika z jej niewiedzy. Jej przewodnik sypie błyskotliwymi komentarzami jak z rękawa, choć odnosi się do niej z dystansem i sceptycyzmem. Postacie poboczne nieraz zaskakują ukrywanym okrucieństwem i licznymi intrygami, uparcie dążąc do osiągnięcia swoich celów, ale niektóre okazują się nad wyraz łagodne, pomimo początkowej zgrozy, jaką budzą wśród miejscowych. Ich rozmowy są pełne ciekawych spostrzeżeń, nacechowane indywidualizmem i stopniowo ujawniają kolejne tajemnice.

Ahsan Riddha Hassan stworzył fascynującą, niezwykle klimatyczną, surrealistyczną, baśniową opowieść z pogranicza snu i jawy, która pod wieloma względami przypomina mroczniejszą wersję "Alicji w Krainie Czarów". Zamieścił w niej wiele nawiązań do baśni, modyfikując je oraz dodając im drapieżności i czarnego humoru. Pojawiające się w powieści opisy są dość treściwe, ale bardzo plastyczne i nieraz przywodzą na myśl wytwory umysłu H.R. Gigera oraz Zdzisława Beksińskiego, odwołując się do makabrycznej, przemysłowo-organicznej mieszanki, jaką jest przedstawione w powieści miasto. Nie brakuje w niej scen grozy, choć częściej wynika ona ze stopniowo potęgowanego napięcia, niż z krwawych, brutalnych scen. Trzecioosobowa narracja, wielowątkowa, często nieprzewidywalna fabuła i niezwykle wartka akcja sprawiają, że książkę czyta się przyjemnie i z ciekawością. 

„Trupojad i dziewczyna” to świetnie napisana, wciągająca, klimatyczna, nastrojowa powieść, z którą warto się zapoznać. Urzeka intrygującymi bohaterami, wartką akcją i malowniczymi opisami. Będę bardzo miło ją wspominać i możliwe, że kiedyś do niej powrócę, by po raz kolejny wsiąknąć w tę baśniową, mroczną historię.




Moja ocena:



 5,     8,75/10





Recenzja została napisana dla portalu Bestiariusz, można ją znaleźć tu:  


http://literatura.bestiariusz.pl/ksiazki/recenzje/3532/podazajac-za-czarnym-kotem-recenzja-ksiazki-trupojad-i-dziewczyna








Za książkę dziękuję Wydawnictwu Genius Creations




oraz portalowi Bestiariusz